Numer ten poświęcamy w dużej części Korei, która w 2000 roku wielokrotnie gościła na czołówkach gazet wszystkich krajów świata. Aż do tego roku pozostawała ona jednym z ostatnich „punktów zapalnych zimnej wojny”. Jej ofiarami, choć w różnym stopniu i formie, są po dziś dzień wszyscy Koreańczycy, którym przyszło żyć w podzielonym kraju, przez dziesięciolecia zdominowanym przez wojskowych, gotujących się do nowej wojny.
Redakcja