- Nowy
Sprawami Ukrainy, poza kwestiami wyborczymi, nigdy szczególnie się nie interesowałem. Nigdy też nie przypuściłbym, że pojadę tam w czasie wojny, jak to określiła jedna z bohaterek tej książki – w czasie marnym. Bo on tam rzeczywiście taki jest: marny dla ludzi, ich życia, emocji. Z tej marności wyłania się – moim zdaniem – obraz nieoczywisty, który chciałem pokazać poprzez rozmowy przeprowadzone z ludźmi tam, na miejscu.
W książce nie rysuję społeczno-politycznego obrazu Ukrainy – nie mam ani takich kompetencji, ani możliwości. Cenne wydają mi się za to poczynione obserwacje jednostkowe, będące fotografiami tamtejszej rzeczywistości – przynajmniej dla mnie – zaskakującymi, stojącymi w kontrze do obowiązujących, popularnych medialnych narracji o Ukrainie i Ukraińcach.
Dla bezpieczeństwa moich rozmówców ich imiona, pseudonimy, miejsca i okoliczności rozmów zostały zmienione tak, aby uniemożliwić ich identyfikację. Starałem się za to zachować dokładny sens wypowiedzi i emocje, które przy tym ujawniali.
Od autora