- Nowy
Im większy porządek w procedurach i w hierarchii wewnętrznej, tym większy bałagan w działaniu.
Im bardziej szczegółowe wymagania w procesie rekrutacji kadr i obsady stanowisk, tym bardziej przypadkowym ludziom powierza się stanowiska i zadania. Im ściślej określony zakres kompetencji, tym bardziej niekompetentnie działają wykonawcy zadania, nawet ci z kwalifikacjami.
Im większy rozmach i ambicja w celach dalekosiężnych, tym dłuższe buksowanie w miejscu w zadaniach w drodze do celu i tym większy zastój i ugrzęźnięcie w szczegółach. Im bardziej rutynowe zadania stałe, powtarzalne, tym większa bezproduktywność i bezradność instytucji wobec tych tak – wydawałoby się – oczywistych i prostych zadań. W instytucji takiej nawet zdolny pracownik czy aktywista staje się figurantem, trybikiem w machinie, a najlepiej się czują i rozkwitają miernoty – nagradzane, awansowane, uznawane za wzór pracownika, funkcjonariusza, działacza – przejmując kierownictwo i niezawodnie prowadząc do rozkładu. Taka kaskada paradoksów przedstawia satyryczny traktat – model (typ idealny) organizacji/ instytucji tak doskonale sformalizowanej, że ociężałej, bezwładnej i bezproduktywnej nawet w swym wewnętrznym działaniu, a tym bardziej w spełnianiu swych zadań społecznych.
Data wydania: 2024
Data wydania: 2024