• Nowy
Między globalistyczną kompromisowością a samostanowieniem ludzkości
  • Między globalistyczną kompromisowością a samostanowieniem ludzkości

Między globalistyczną kompromisowością a samostanowieniem ludzkości

ISBN 978-83-66221-36-9/Szczepan Kutrowski/2026/169
28,98 zł
Brutto
Ilość
Dostępne

To, że istnieje się takim, jakim się jest i że w chaosie, który wokół się tworzy, mają coś do powiedzenia próbujący z niego wyjść dobrodzieje, to kwestie, których ważność nie podlega dyskusji. Ale ponad doraźność wyrasta też ważność tego, co o potencjalności na obydwu tych planach da się rzec. Czy reformowanie świata tego dostarcza rzeczywiście wiele dobrego? W konserwatyzmie nasi współcześniacy, Europejczycy, są po uszy pogrążeni.   

Z cywilizacyjnym trybem podnoszenia progów naganności jesteśmy wszyscy związani.

W tym, co możemy czerpać od natury, postrzegamy dziury, nie w wrażliwości, ale we władczości odkrywamy swe moce. To, co się wyłania z bezpośredniego życia, w umowności postrzegania naszego doznaje pokrycia.

Czy jednak w samym akcie postrzegania niczego z naszej witalności się nie znajdzie? Czy ta witalność żadnej wiedzy w sobie nie niesie? Czy odpowiedzią na nią musi być melancholia i poczucie niepewności, które zmusza do pogrążania się w autorytatywności i normatywności, w konformizmie i kontrfaktyczności? Czy pragmatycznym „als ob” mamy zasłaniać się wszędzie, gdzie tylko nie po naszej myśli się przędzie?

Z wolnowością ten świat chce ku przyszłości kroczyć, ale jak to może być możliwe, gdy tak łatwo daje się Drugiemu uwłoczyć?                                                               

Tradycje wolnościowe mają czynić cuda. Ale bez szczerości i prawdomówności w kontaktach wzajemnych takie tradycje to ułuda. W imię wyższych racji boskich grzechy na tym planie mają być odpuszczane. Zakłamanie za dobrą monetę ma być brane. Tak już obwieścił tę regułę postępowania wielki apostoł chrześcijaństwa u progu nowożytności.  

Współczesność jednak stoczyła już wiele bitew w obronie prawdy i nie chce kłamstwa traktować za żarty. Po to unijne organy w Europie powstały, by obłudę i podstępne gry przeciw Drugiemu zwalczały.

Krzywdy ludzkie istnieją, mimo że nie przyjmowanie ich do wiadomości marzy się różnym chciejom.

Jak jednak postawić swój ślad na ziemi, gdy wszystko kolorami tęczy się mieni, jakąś w sobie zawartością piękna w etyczności różne kwiatki zakwitły, które jako zasuszone mają nadal świecić swoim blaskiem? Czy świecą? Raczej tylko pośród politycznych gier jedne drugie prześcigają, do podmieniania siły argumentów przez argumenty siły służą.         

Korporacyjność wypiera to, co w państwie siłą się zwie. Wypiera demokrację, estetykę i wszelkie oddolnie rodzące się racje, przykrywając je ich szyderstwem niby w nich zawartym, ich popędliwością.                                                              

Tam, gdzie poszanowanie praw człowieka ma wchodzić w grę, tam o wiele więcej mają znaczyć propagandowe i cybernetyczne, w końcu z samych niebios pochodzące, władztwo technologii obwieszczające, wszelkie przemyślenia rujnujące, ku nieznanemu podążające, przez samodzierżawie czyjeś do życia powołane, za abstrakcyjny humanizm schowane, eurowładczością pachnące, nie do odrzucenia wskazania.                            

Z boskością mające jakoby mieć związek, takie wskazania mogą jednak zasługiwać też na to, by przeciwstawić im wszystkie swoje potencje i to wszystko, gdzie znajdują się przejawy dobrej woli, przemyślności i gdzie otwiera się umysł na wszelkie sprzeczności i antynomie świata tego i swoje własne.                                             

ISBN 978-83-66221-36-9/Szczepan Kutrowski/2026/169

Specyficzne kody

4 innych produktów w tej samej kategorii: